Home | Notifications | New Note | Local | Federated | Search | Logout
Sebastian@sebastian@mastodon.com.pl
Zajmuję się cyfrowym światem, korzystam z czytnika #RSS. Lubię #IndieWeb #Fediverse #OpenSource i #Zotero
Blog: https://bastianlab.pl
Joined: 2026-08-08 05:00:44
2 notes, 0 following, 0 followers
Reply to @archiwuminternetu@mastodon.com.pl
Sebastian@sebastian@mastodon.com.pl (2026-08-07 18:29:41)
@archiwuminternetu Rozumiem. Rzeczywiście Ghost kosztuje ok. 50 zł/mc. No i nie daje społeczności. Z tańszych (typowo blogowych) narzędzi, ale z opcją subskrypcji mailowej możesz się przyjrzeć np. tym:
https://pagecord.com/
https://bearblog.dev
Korzystałem z obu (Z Pagecorda obecnie), ale nie używałem nigdy funkcji wysyłki przez e-mail. Możesz sobie sprawdzić, gdy Substack i bigtechowe social media znowu dadzą ci się we znaki ;)
Pagecord oferuje też od niedawna system komentarzy pod wpisami (można tę opcję włączyć lub wyłączyć wedle uznania). Za tym projektem stoi @olly który na pewno odpowie na wszystkie twoje pytania. Platforma ma zakładkę "Spotlight", która działa jak agregator i fajnie zbiera najnowsze wpisy pozwalając odkrywać blogi na tej platformie. Dodatkowo - w przypadku bloga - warto zaindeksować się w różnego rodzaju blogowych agregatorach.
Oto kilka:
https://blogosphere.app
https://blogroll.org
https://blogsareback.com
https://bubbles.town
https://feedle.world
https://indieblog.page
https://minifeed.net
https://ooh.directory
https://personalsit.es
https://powrss.com
https://scour.ing
https://kagi.com/smallweb
No i zachęcam do zachęcania do śledzenia przez #RSS. To jedno z lepszych rozwiązań do bycia na bieżąco bez algorytmicznej papki. Na własnych warunkach. Nawet poczta e-mail - w podstawowej konfiguracji - często nie daje takiego efektu.
Powodzenia w dalszej walce lub wyborze nowej drogi. Niezależnie od tego, na co postawisz. :)
Reply to @archiwuminternetu@mastodon.com.pl
Sebastian@sebastian@mastodon.com.pl (2026-08-07 16:22:41)
@archiwuminternetu też prowadziłem newsletter na Substacku. Przez kilka lat. Z regularnością bywało różnie, bo narzuciłem sobie ambitny plan, a czasu coraz częściej brakowało. I to rodziło frustrację. Zamiast IG wybrałem LinkedIn jako platformę promocji treści. Opracowałem szablon, tworzyłem grafiki zachęcające do czytania, promowałem, wykorzystywałem nawet wbudowany system pisania publikacji wewnątrz LI jako kolejny element promocji i zachęt do subskrybowania głównego newslettera. I też nie mogłem powiedzieć, że osiągnąłem sukces, ale również nie poniosłem porażki.
Ale zmęczyło mnie to i wypaliło.
W międzyczasie przeniosłem się na Mastodona i odkryłem, że dawny internet istnieje. Że ludzie są ciekawi, chcą rozmawiać i dzielić się treściami. Chcą czytać. Przerobiłem newsletter na bloga, zmieniłem tematykę na luźniejszą, piszę nieregularnie. I wrzucam linki do tekstów wyłącznie na Mastodona. Bez żadnej właściwie promocji. I jeszcze kilka osób podbije, zagada, wymieni opinie. Jest miło. Bez presji. Bez obłędu i czarnych kręgów piekielnych ciągłego karmienia algorytmow, żeby tylko łaskawiej spojrzały na moją treść.
Moja rada (bo przechodziłem przez to samo): jeśli nie jest ci to potrzebne do rozwoju zawodowego i zarabiania, to rozważ odpalenie sobie bloga na jakiejś normalnej platformie, której nie pompują inwestorzy, podepnij swoją domenę, publikuj co chcesz i kiedy chcesz, a linkami dziel się na Mastodonie. Może i ty odzyskasz radość. Bo czytelników na pewno będziesz miał.
Nie ma co tęsknić za dawnym internetem. Trzeba pomóc go odbudowywać, bo on istnieje, ale ciągle jest malutki. Choć bardzo sympatyczny i pomocny we wszystkim.